Mały wstęp

"...Dla hucuła nie ma życia jak na połoninie...". Fragment tekstu z piosenki pt. Czerwony pas, świetnie oddaje charakter konia huculskiego. Jednym zdaniem ujmuje prawdziwą istotę życia hucułów. Zapraszam do zapoznania się z ciekawymi informacjami o tych dzielnych koniach.

Rasa koni huculskich została wytworzona w Bukowinie oraz Karpatach Wschodnich, na terenie zwanym Huculszczyzną (obszar dzisiejszej Ukrainy). Pochodzenie nazwy tej rasy konia budzi wiele kontrowersji. Część naukowców uważa, że nazwa hucuł pochodzi z rumuńskiego słowa hoc-ul, co znaczy rozbójnik, inni, że wywodzi się z polskiego - koczować, a jeszcze inni że od nazwy ludności zamieszkujących te tereny. Pochodzenie tej rasy również do końca nie jest wyjaśnione. Badacze dopatrują się w tych koniach potomków mieszaniny różnych typów koni tatarskich, koni orientalnych, koni polskich i koni tureckich. Powstały też stwierdzenia mówiące o hucułach, jako koniach pochodzących od arabów. Prawdopodobnie najwłaściwsza odpowiedź brzmi, że jest to zlepek różnych typów koni docierających w ten nietypowy dla konia teren.

Hucuł to koń nieduży - średnia wysokość waha się w granicach 135 cm, a ich waga między 350 a 430 kg. Budowa charakteryzuje się mocną i krótką szyją z bujną grzywą, mocnym grzbietem, krótkimi, ale za to bardzo silnymi nogami oraz twardymi kopytami. Najczęściej spotyka się konie o maści gniadej w różnych odcieniach, srokatej i myszatej, rzadziej karej czy bułanej. Charakterystyczną cechą tych koni jest ciemna pręga grzbietowa. Odwaga, wytrzymałość, niewybredność odnośnie paszy i miejsca chowu, odporność na choroby i dzielność użytkowa to niektóre z zalet hucułów.

W dawnych czasach głównie były wykorzystywane na roli i jako konie juczne. W okresach wojennych zasłużyły się przenosząc ekwipunki ważące do 120 kg po górskich szlakach. Obecnie stosowane są zarówno pod siodło, jak i w zaprzęgu. Dzięki swojej cierpliwości i spokojowi coraz częściej wykorzystywane są w hipoterapii. Również w sporcie mają coś do udowodnienia. Skoki na wysokość 140 cm przy tak niskim wzroście muszą robić wrażenie. Specjalne trasy (tzw. ścieżka huculska) usiane najróżniejszymi przeszkodami pokonywane są przez nie z łatwością. W ostatnich latach na dobre zadomowiły się w turystyce górskiej. Dzięki swym cechom psychofizycznym idealnie się do tego nadają. Nie możemy jednak zapomnieć o ich przeszłości i opanowaniu do perfekcji sztuki przetrwania w surowym klimacie. Hucuły muszą mieć zapewnioną szczególną tzw. przestrzeń życiową. W przypadkach nie zapewnienia odpowiednich warunków często same dochodzą do głosu rozbierając ogrodzenie na części pierwsze, co raczej nie bywa dla nich problemem. Najlepiej czują się w stadninach i ośrodkach, zwłaszcza znajdujących się na terenie górzystym, w których stosowany jest chów bezstajenny, gdzie znajdują namiastkę wspomnianych połonin.

Autor: Jan Myśliński

</div>